Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emo popołudniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emo popołudniowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2008

Czarny nurt w Łynie przy okolicach bezdomia Marty Ch.

Miałam opcję na scenografię za duże pieniądze, można pożyć, już wielkie rozmowy, ale pani jak zobaczyła mój cennik, kazała mi sobie iść.
Można nie żyć.

Acha. Żeby było gorzej, nie mam też gdzie mieszkać. Tak, że tam są moje rzeczy w porządku ułożone, bez ingerencji wcieleń chaosu. Nie mam takiej opcji. A jak są jakieś kawalerki, to nie ma prysznica, albo z meblami, a ja chce bez mebli, albo zły dojazd, albo zła dzielnica, wszystko złe i przy głównej ulicy niski parter, nie można mieć zwierzątka i nie można pomalować na satanistyczne emo kolory.

Panie Boże, chciałabym mieć gdzie mieszkać, żeby wymyślać fajne rzeczy i żeby ludziom było dobrze. Ale wtedy by nie było tego bloga? Rozumiem. A to przepraszam.

wtorek, 12 sierpnia 2008

chcielibyście mieć takie emo jak ja, ale jak to mówią zostawcie to zawodowcom.

sobota, 9 sierpnia 2008

podobno mają zdelegalizować papierosy.
w moim sklepiku zostało już mało ram po starych cenach.
emo przyczajone w sieci.

piątek, 8 sierpnia 2008

to wszystko nie ma wszystkiego.

sobota, 2 sierpnia 2008

nie mam kasy na nowe koszulki arsenalu.to wszystko jest tak cholernie smutne.

piątek, 1 sierpnia 2008

mztm emo

moja osiemnastoletnia siostra zdała prawo jazdy za pierwszym razem i pracuje w sklepie odzieżowym
a ja nie

wtorek, 29 lipca 2008

nie ma regularnej pracy dla mnie. żebym nie masakrował siebie nocami, nie ma takiej. to smutne.

poniedziałek, 21 lipca 2008

Przenieśli mi pamięć

Dziesięć zło, kalendarzyk na 2008 rok nigdynieużywany, karta bankomatowa, karta kodów, karty do większoci bibliotek w tym miescie, paragon z h&m, durexy, ale pendrajwera ani sladu.

Nigdy nie zapominajcie poszukać głebiej. Zawsze jest jakas kieszen wewnętrzna.

piątek, 11 lipca 2008

nie byłem jeszcze poza mieszkaniem i nie widziałem jak powoli lato zaczyna w zasadzie gnić. smutne jest moje wrodzone lenistwo.
małe emo się zagnieździło w środku i napierdala w blaszany bębenek.

środa, 9 lipca 2008

ach, taki smutny jestem, bo moje papierosy eb się kończą i znowu będę musiał wydawać hajs. straszne i jak tu pogodzić te wszystkie wydatki. taki smutny jestem. serce mi pęka.

poniedziałek, 7 lipca 2008

znowu tak samo wszystko się skończyło. osunąłem się na sofie i tyle. taka ładna pogoda była. tylko słońce nie świeciło, bo to była noc.

sobota, 5 lipca 2008



tak wlasnie zyjemy, tak wyglada olsztyn wschodni emocjonalnie ostatnie 24lata.

piątek, 4 lipca 2008


zapomniałem wczoraj o tym jak smutny jestem, ale znowu pamietam!

czwartek, 3 lipca 2008

środa, 2 lipca 2008

generalnie chyba nigdy nie będę do końca szczęśliwy. jakoś mnie ta myśl chyba cieszy jakoś.

niedziela, 29 czerwca 2008

Smutek bije po oczach

smutno mi i generalnie chujnia

jest mi tak smutno. wszystko mnie przytłacza, a moje życie nie ma większego sensu. na cichej jest tak emo, że z mojej łysej głowy wyrasta emo grzywka. czarna i pełna smutku. smutne notki tylko powstaja i jeszcze smutniejsze notki. takie smutne, że już chyba to nie jest smutek. niebo tak nisko, że chyba też musi mieć grzywkę. smutno smutno smutno.